Ta strona używa cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym.

Doświadczenia w "Original Play"®

Maks Przyborowski

 

Świadomość Original Play

 

Kiedy stoisz obok i przyglądasz się Original Play nie będąc uczestnikiem procesu, odniesiesz wrażenie, że jest to zwykłe kotłowanie na dywanie - nic nie znacząca wymiana turlania się i dotyku. Zwykła bieganina, podczas której dorośli udają zwierzęta lub coś na ich kształt. Dzieci, jak to dzieci – udają wszystko co im przyjdzie do głowy – zazwyczaj dzieci. Wszyscy kręcą się wkoło, wszyscy bawią się tak, jak ludzie zwykli się bawić, kiedy się wygłupiają. Nic specjalnego, nic nowego i nic niezwykłego. Tak odbieramy to z zewnątrz…


Co takiego ma więc w sobie to specyficzne kotłowanie na dywanie? W jaki sposób kilka dotyków, dziwaczne ruchy, bieganina i brak słów może w czymkolwiek pomóc?


Jako gatunek uznający się za logiczny oczekujemy, że wszystko co robimy zostanie nam wytłumaczone za pomocą logiki, algorytmów, związków przyczynowo – skutkowych. Original Play nie jest jednak czymś, co oddziałuje na logikę. Original Play działa na coś o wiele głębszego. Wkracza w nasze uczucia, emocje, oczekiwania, marzenia oraz przywiązanie. Są to te elementy, które my – dorośli często ukrywamy pod płaszczem racjonalnego myślenia. Każdą z tych rzeczy potrafimy sobie wytłumaczyć, wyjaśnić jej przyczyny, znaleźć uzasadnienie i możliwe konsekwencje. Kiedy już sobie wyjaśnimy taką rzecz, mamy wrażenie, że poradziliśmy sobie z emocją, rozładowaliśmy napięcie. Potrafimy i umiemy radzić sobie z każdą trudnością! Znamy przecież system i algorytm rozwiązywania problemów.


Często słyszałem pytanie: Jak Original Play działa na to wszystko? Jak działa na emocje, plany czy marzenia? Trudno odpowiedzieć na to pytanie inaczej niż – spróbuj a zobaczysz. Inaczej jest to przekładanie emocji na język logiczny – to trochę jak tańczenie o literaturze. Spróbuję jednak po raz pierwszy ubrać to wszystko w słowa.


Każdy z nas ma jakieś uczucia, emocje, lęki, dążenia i pragnienia. Z biegiem lat uczymy się, że płaczą ludzie słabi, boją się niedorajdy, złoszczą się furiaci – itp, itd. Odbieramy sobie prawo do odczuwania emocji. społeczeństwo uczy nas, że nie powinniśmy być zbyt emocjonalni, ani za nadto ekspresyjni. Wszystko to, czego nie powinniśmy zastępujemy logicznymi związkami przyczynowo – skutkowymi. Bestsellerowe poradniki psychologiczne wytłumaczą nam, dlaczego zachowujemy się tak, a nie inaczej. Wytłumaczą nam również, że jeżeli będziemy myśleć o jakimś zdarzeniu w inny sposób, to będziemy je inaczej odczuwać. 


Emocji nie obejmiemy jednak logiką, rozumem, czy racjonalnym uzasadnieniem powstania takiego, a nie innego sygnału w ciele. Emocje mówią o emocjach i tylko za ich pomocą możemy je zrozumieć. Tylko współodczuwając możemy odnaleźć sens danego wrażenia. O tym właśnie jest Original Play. 


Original Play to czas, w którym należy wejść w określony kilkoma zasadami rytm i zdjąć maskę. Zostawić ego za drzwiami. Zostawić je razem z przeszłością i przyszłością. To czas, w którym można zostawić lęk i wszystkie napięcia – przez chwilę być częścią czegoś głębszego niż logiczne i rozumowe pojmowanie rzeczywistości.


Rozumiejąc powyższe możemy zrozumieć co Original Play daje dorosłemu bawiącemu się z dziećmi. Kiedy wchodzisz na matę i widzisz dziecko – patrzysz w lustro. Możesz zobaczyć w twarzy i postawie dziecka odbicie siebie, swoich emocji, lęku i napięcia.


Na początku dorosły człowiek uczy się swojego ciała, zyskując większą jego świadomość. Trzeba być delikatnym – to jest najtrudniejsza część. Nie można być delikatnym na siłę. Delikatności nie można zdobyć ciężką pracą, zaparciem się. Trzeba wyluzować. Kiedy zdasz sobie sprawę, że jakaś część Ciebie jest zbyt napięta zyskujesz jej świadomość. Świadomość powoduje to, że myśli cały czas krążą wokół napiętej części ciała, którą starasz się rozluźnić. To prowadzi do stresu: Dlaczego mi się nie udaje, a to z kolei do jeszcze większego napięcia. Któregoś razu po prostu zapominasz, a ta część sama się rozluźnia. Uświadamiasz sobie kolejny punkt napięcia, a potem kolejny. Z każdym następnym jest coraz łatwiej. W ten sposób na nowo odkrywasz swoje ciało – od czubka głowy, po koniuszki palców (w dowolnej kolejności).


Za ciałem podążają emocje. Powoli, ale systematycznie zaczynasz czuć się bezpiecznie i dobrze we własnym ciele. Teraz zaczyna się kolejna część zabawy – zostawiasz dążenia, pragnienia i lęki na zewnątrz sali. To nie Ty jesteś inicjatorem zabawy – jest nim dziecko. Ono skądś wie, jak chce się bawić i chce to robić z Tobą. Odpowiadasz tylko na potrzeby dziecka nie realizując własnych planów i pomysłów na zabawę.


I tutaj zachodzi najważniejsze. Original Play to nie terapia, nie nauka radzenia sobie z nieodpowiednimi emocjami. Original Play to wzajemne zaufanie, bliskość i ciepło. Pewien rodzaj energii, do którego można się dostosować i podążać z tym rytmem. Uczestnicy Original Play nie uczą się technik radzenia sobie ze stresem, lękiem, czy agresją. Po prostu zaczynają odczuwać, że są one niepotrzebne i zbędne.


Oczywiście każdy z nas wie, że agresja i lęki są nam zbędne. Dokładnie tak samo, jak każdy palacz wie, że palenie szkodzi. Oprócz wiedzy o tym należy to poczuć i przyjąć do siebie. Original Play daje taką szansę. Mózg, który raz poczuł tego rodzaju alternatywę – zrobi z niej użytek – potrafi ją uogólnić i wykorzystać w innych sytuacjach. Na tym właśnie polega Original Play – uczy nasze mózgi i ciała jak ufać innym i sobie. Uczy, że można być blisko z zupełnie obcymi ludźmi. Uczy, że w momencie, kiedy porozumiewamy się z innymi za pomocą serca, nie istnieją żadne bariery.




 

Dorota Liss/ Polska

 

„Original Play®- HorsePlay”

 

Dla mnie osobiście warsztat „Original Play®- HorsePlay” był dotykaniem, doświadczaniem sacrum życia. Już rok temu, kiedy po raz pierwszy spotkałam Freda Donaldsona i Jolantę Graczykowską na warsztatach Original Play® w Gdańsku, zachwyciłam się wiadomością, że naturą świata nie jest rywalizacja i wojna lecz współdziałanie, wrażliwość i po prostu bycie ze sobą, cieszenie się obecnością drugiego człowieka. Tu na „HorsePlay” doświadczyłam tego, że mogę tak właśnie być: z miłością i w poczuciu jedności z każdą formą życia. W kontakcie z końmi zauważyłam, że są one bardzo podobne w swoich reakcjach do dzieci. A Fred Donaldson na bazie swoich wieloletnich doświadczeń mówi, że tak samo zachowują się wszyscy reprezentanci świata, jeśli zwrócimy się do nich bez jakiejkolwiek przemocy. Te dwa dni stały się dla mnie kolejną zachętą da zmiany codziennego życia. Dały spokój, rozsmakowały w cierpliwości, zachęciły do poszukiwania Prawdy o nas samych – ludziach i innych istotach na Ziemi.

 

Radością stała się Pierwotna Zabawa”, której uczę się od moich dzieci, dzieci z którymi bawię się w przedszkolu i szkole oraz zwierząt, z którymi mogę mieć jakikolwiek kontakt.